Tłumacz ojciec

Dzisiaj Zuzia była marudna i nie chciała ładnie jeść obiadku. Musiałem się z nią męczyć prawie godzinę, żeby coś zjadła, zamiast rozchlapywać wszystko wokół siebie. Potem oczywiście czekało mnie sprzątanie, ale na szczęście mogłem to zrobić w spokoju. Włożyłem małą do kojca, wsypałam jej zabawki i miałam chwilę spokoju. Oczywiście Zuzia zaraz wszystkie zabawki musiała powyrzucać, więc zaczęła płakać, ja jej te zabawki pozbierałem i dałem, a ona znów je wyrzuciła. I tak w kółko. Ach, te dzieci.

Nota bene wyczytałem wczoraj w Internecie ciekawy artykuł, który mi się bardzo przyda. Jako osoba, która tłumaczy różne umowy czy listy, które muszę wysłać naszym klientom za granicę, lubię zrzeszać się i wymieniać doświadczenia z innymi tłumaczami. Okazuje się, że jeśli ktoś potrzebuje tłumaczenia na angielski Poznań jest doskonałym miastem. Istnieje strona internetowa, która zrzesza tłumaczy właśnie z tego miasta. Co najlepsze, są tam ich adresy i numery telefonów. Ot, taki przydatny link dla mnie i pewnie się zapiszę i zareklamuję;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.